26 lutego 2017, autor: Beata Maj

Mariusz Pujszo opowiedział nam o swoich planach

Wywiad z aktorem, reżyserem i organizatorem eventów.

Mariusz Pujszo opowiedział nam o swoich planach © KAPiF, archiwum Mariusza Pujszo
Mariusz Pujszo to człowiek orkiestra. Jest przede wszystkim aktorem. Jest też autorem scenariuszy i reżyserem filmów, które uznano za mocno kontrowersyjne. W branży filmowej działa od ponad 30 lat. Jest wydawcą oraz organizatorem bodajże najlepszych eventów w Polsce. Jakie ma dziś plany człowiek, który sam o sobie mówi, że jest wielkim optymistą?

Mariusz Pujszo - początki kariery


Na początek wróćmy do czasów, gdy Pujszo zaczynał karierę. W 1977 roku zadebiutował w serialu Wakacje. W 1981 roku wyjechał do Francji. Wystąpił tam jako statysta i epizodysta w ponad 200 filmach. Jednak przełomową okazała się rola w filmie Królowie życia, do którego Pujszo sam napisał scenariusz.



Mariusz Pujszo z Dodą


Jak mówi, przez 11 lat biegał po Paryżu ze scenariuszem, szukając możliwości realizacji swego pomysłu. Do napisania scenariusza skłoniło go samo życie - aktor nie mógł liczyć na to, że jako Polak dostanie główną rolę we francuskim filmie. Napisał więc historię, w której sam mógł zagrać i zrealizować się jako aktor.

Pierwsze filmy Mariusza Pujszo


W Królach życia Pujszo zagrał Romana Kowalskiego - jednego z braci, którzy przyjechali na emigrację do Paryża. W pewnym momencie mężczyźni rozczarowani życiem na obczyźnie postanawiają wrócić do kraju. Jednak na lotnisku pojawia się nieoczekiwanie niepowtarzalna okazja - bracia podają się za gości festiwalu filmowego, którzy przybyli właśnie z Islandii...

Film Mariusza Pujszo był jego wielkim sukcesem: Steven Spieelberg kupił prawa do remake'u obrazu.

- Moja rola zebrała pochlebne recenzje - wspomina aktor. - Film był pokazywany w 20 krajach świata. - Otarliśmy się o nominację do Złotego Globu - podkreśla Pujszo. Reżyser dodaje, że podczas pokazu filmu we Włoszech sama Claudia Cardinale zrobiła twórcom obrazu owację na stojąco.




Mariusz Pujszo z córką Natalią i Pawłem Delągiem


Kolejny film na podstawie przygód Mariusz Pujszo to Francuski numer. Film został oparty na faktach. Autor scenariusza mieszkając we Francji miał tak wiele przygód, że mógł w oparciu o nie napisać scenariusz. W filmie wystąpili między innymi Karolina Gruszka i Jan Frycz. Komedia opowiada historię dziewczyny, która kupuje starego mercedesa i wybiera się w podróż do Paryża. By zaoszczędzić, zabiera ze sobą czterech pasażerów.

Pujszo podkreśla, że pisaniem scenariuszy zajął się trochę... z przypadku:

- Moja twórczość wywodziła się z tego, że chciałem grać - ja nie chciałem pisać scenariuszy, ja nie chciałem robić filmów, ja chciałem być aktorem. Ale życie tak pokierowało, że ja wiedziałem, że nikt mnie nie obsadzi, to trzeba się obsadzić samemu. Miałem taki stosunek do aktorstwa w Polsce, że zastanawiałem się, dlaczego aktorzy nie chcą pójść dalej - żeby pójść na świat, żeby może zrobić to, co ja robię. Fajnie jest tworzyć coś międzynarodowego. Zastanawiałem się, dlaczego ludzie nie są tacy otwarci, jak byłem ja. Mnie nie interesowało iść do jakichś serialu, grać w Klanie albo w innych serialu w Polsce, bo to nie są moje ambicje - wspomina aktor.




Aktor z Kenzo


W 2003 roku Pujszo nakręcił Polisz Kicz Projekt.

Polisz Kicz Projekt - kontrowersyjny film Mariusza Pujszo


- Miałem różne projekty filmowe nawet jeden z Arturem Penem, różne scenariusze, ale wtedy nikogo to nie obchodziło. Zrobiłem jeden film - pomyślałem, że skoro nie mam pieniędzy, to muszę zrobić film prowokujący. To był film, który się nazywał Polisz Kicz Projekt. Muszę powiedzieć, że ten film z jednej strony ludzie uwielbiają, a z drugiej go nienawidzą. Bardzo wielu krytyków czy osób z branży filmowej porównywało ten film do Rejsu, a bardzo dużo porównywało ten film do najgorszego filmu na świecie. Ponieważ Polacy lubią to, co znają, a jeśli czegoś nie znają, to to krytykują - to tak trochę było z tym filmem. Ten film ja zrobiłem w stylistyce Borata, czyli zrobiłem go tak, że ludzie myśleli, że to jest prawda. Tyle że ja go zrobiłem na 6 lat przed Boratem. Nikt wtedy nie myślał o żadnych takich paradokumentalnych programów, żadnych takich programów nie było. Mogę przyznać, że byłem jedną z pierwszych osób, która tego typu rodzaj filmu stworzyła. Wyreżyserowałem making Off zrobiłem film, w ten sposób, żeby wszyscy myśleli ze to dokument!..., że to jest absolutnie prawda - mówi Pujszo.




Mariusz Pujszo z żoną, Consuellą Pujszo i córką Natalią


Film wywołał sporo kontrowersji i - jak mówi Pujszo - wpłynął na wizerunek reżysera:

- Ja wiem, że troszeczkę mój wizerunek się popsuł po tym filmie, bo film miał specyficzną narrację. Chodziło o to, że dwóch ściemniaczy jeździ po Polsce i udają, że są filmowcami i za casting biorą pieniądze. To było tak realistycznie pokazane, że ludzie myśleli, iż to jest rzeczywiście dokument. Nawet ludzie z branży filmowej sądzili, że to jest ukryta kamera... Ten film był robiony amatorską kamerą, bez dźwięku, bez świateł, becz niczego. I trzeba powiedzieć, że - jakby nie było - dostałem za niego nagrodę na Festiwalu Gdyni, film był w kinach. Trzeba powiedzieć, że był wielokrotnie w Canal Plus, trzy razy był w TVP i był sprzedawany na cały świat - podkreśla reżyser.


Film był zaproszony na Paryski Festiwal Filmowy. Reżyser pamięta taką sytuację:
Polisz Kicz... był pokazywany równocześnie z filmem Pogoda na jutro Jerzego Stuhra. Na konferencji prasowej Pujszo pojawiło się mnóstwo osób. Robiono drugi pokaz filmu. Stuhr napisał potem do Mariusza Pujszo, że widział jego film i nie może zrozumieć jego fenomenu. Dodał, że patrząc na reakcje ludzi, jest pełen podziwu.



Mariusz Pujszo z Danielem Olbrychskim


Czym jeszcze - oprócz filmu - zajmuje się Mariusz Pujszo


Od 2000 roku Mariusz Pujszo jest organizatorem imprez, na których spotykają się ludzie różnych profesji. Pomysł na takie gale pojawił się po doświadczeniach z Los Angeles:

W Los Angeles byłem wielokrotnie. Najpierw zdjęcia do „Commes des Rois” (Królowie Życia), potem na prezentacji dla Golden Globe i amerykańska premiera filmu, następnie post produkcja GunBlast Vodka, potem promocja, zdjęcia do Polisz kicz projekt… itd. W Los Angeles często wieczorami chodziłem do tak znanych miejsc jak Sky club czy Barflay. Pamiętam, jak przyszedłem pierwszy raz, to obok nas w loży siedział Kevin Costner, trochę dalej szef Warner Bross, a koło 2 w nocy na trąbce grał Bruce Willis. Byłem pod wrażeniem. Nawet zacząłem rozmawiać z Costnerem. Byłem zdziwiony, ze tak łatwo mi poszło. Znajomy producent odpowiedział „Jak już tu jesteś, to znaczy, że musisz być kimś ważnym np. synem jakiegoś producenta czy biznesmena”. Wtedy przypomniałem sobie, że jak byłem w Monte Carlo w znanych lokalach, to tam nikt się nie pytał co kto robi, bo dla każdego było jasne, że jak już ktoś jest w tym miejscu, to musi mieć dużą kasę.



Aktor z Zenonem Martyniukiem i Radkiem Liszewskim


Mariusz Pujszo z Anną Dereszowską na planie filmu "Komisarz Blond i Oko Sprawiedliwości"


Ludzie z biznesu i show biznesu. Wszyscy na luzie bawili się i jednocześnie rozmawiali o biznesach. Pomyślałem, ze tylko na takich nieformalnych i zamkniętych imprezach można poznać potencjalnych producentów, partnerów biznesowych, czy ludzi z jakimiś niesamowitymi pomysłami. Tak wpadłem na pomysł organizowania w Polsce imprez i nazwałem je „Art & Business Party”
- pisze Mariusz Pujszo na swoim blogu.

Potem Mariusz Pujszo organizował różnego rodzaju gale. Jedną z najbardziej znanych jest gala Luksusowa Marka Roku. Podczas tej gali nagradzane są produkty luksusowe, firmy. To gala międzynarodowa, ludzie przylatują z całego świata.

Częstym gościem gal jest Prof. Michał Kleiber, były minister nauki, oraz wieloletni Prezes Polskiej Akademii Nauk.

- Znam pana Mariusza Pujszo od dłuższego czasu, miałem okazję z nim współpracować przy paru bardzo ciekawych inicjatywach. To jest człowiek obdarzony niezwykłą dawką optymizmu i to troszkę w naszym smutnawym świecie, w którym się lubujemy w złych wiadomościach jest cenne samo w sobie. A to, że Mariusz jest jeszcze świetnym organizatorem i potrafi nadać takim spotkaniom elegancką, a jednocześnie nośną postać, wydaje mi się niezwykle ważne. Krótko mówiąc uważam Mariusza za bardzo ważną osobę w naszym społeczeństwie, bowiem takie osoby, które z optymizmem potrafią promować polski dobry biznes to jest to, co jest nam potrzebne – mówi Kleiber.




Mariusz Pujszo w towarzystwie prof. Michała Kleibera z małżonką oraz prof. Jerzego Woy-Wojciechowskiego z małżonką na gali Osobowości i Sukcesy Roku


Aktor w towarzystwie Wojciecha Modesta Amaro i jego żony


Z Omeną Mensah i Dorotą Gardias


Gala Osobowości i Sukcesy Roku



Kolejna gala, jaką organizuje Mariusz Pujszo, to Gala Osobowości i Sukcesy Roku. W jej trakcie nagradzani są ludzie, którym udało się odnieść sukces albo tacy, którzy w jakiś sposób wpisali się w przestrzeń kultury czy sztuki.

- Kiedyś doszedłem do wniosku, że się nie nagradza osobowości w tym kraju. Nie docenia się osobowości barwnych, kolorowych. Powinniśmy się chwalić sukcesami, a nie dochodzić do wniosku, że lepiej nic nie mówić i siedzieć cicho - mówi reżyser.


W końcu przyszła pora na Festiwal Optymisty. To nowa inicjatywa, z którą Pujszo wiąże duże nadzieje:

- Zastanawiałem się, dlaczego nie ma na świecie Dnia Optymisty, dlaczego nie jest on honorowany w jakiś sposób na świecie. Postanowiłem założyć fundację Jestem Optymistą i stworzyliśmy Światowy Dzień Optymisty, który obchodzimy 21 sierpnia. W zeszłym roku robiliśmy wspaniały Festiwal Optymisty w Ostródzie, zrobiliśmy galę Optymista Roku, gdzie nagradzamy statuetką osoby o takim podejściu. To jest fajna rzecz - nagradzamy fajnych ludzi, nagradzamy fajne firmy. Siebie postrzega za wyjątkowego optymistę: - Trzeba być optymistą, żeby przez 11 lat biegać ze scenariuszem po Paryżu, kiedy się wszyscy pukali w głowę - żartuje aktor.




Mariusz Pujszo z Ewą Minge


Z córką Natalią


Aktor z Magdaleną Zawadzką


Reżyser mówi, że optymizm miał w sobie zawsze Dodaje, że jego zdaniem ludziom brakuje takiego podejścia. Za bardzo żyjemy dniem dzisiejszym, martwimy się porażkami, zamiast powiedzieć sobie "Dzisiaj było gorzej, ale jutro na pewno się ułoży".

Artysta ma nadzieję, że jego impreza nabierze rozpędu:

- Mam nadzieję, że ten festiwal przerodzi się w coś bardzo dużego, w szeroki ruch optymistyczny i że co roku uda się nam zapraszać wspaniałych ludzi i że to będzie coś takiego światowego - mówi Pujszo.


Mariusz Pujszo mówi o żonie i córce


W międzyczasie w sercu Skierbieszowskiego Parku Krajobrazowego powstała Posiadłość Pujszany. Reżyser spędza na Roztoczu święta, co jakiś czas przyjeżdża tam "ładować akumulatory".

Prywatnie jest otoczony wyjątkowymi kobietami.

- Wszystkie bardzo się od siebie różnią i wszystkie są wspaniałe - mówi Pujszo.




Mariusz Pujszo z mamą Grażyną i córką Natalią


Mariusz Pujszo w Cannes


Mariusz Pujszo z Pawłem Delągiem i Katarzyną Gorczycą


Żona reżysera, Consuella, jest - jak mówi reżyser - specjalistką od organizacji. Wszystkie projekty i przedsięwzięcia artysty przechodzą przez jej "audyt".

Życiowa partnerka Pujszo u boku takiego entuzjasty musi się wykazać dużą dozą zdrowego rozsądku. Mariusz Pujszo mówi o swoim małżeństwie:

- Rodzina włoska to przy nas pikuś!


Jednocześnie dodaje, że jeśli już kłóci się ze swoją żoną, to...

- Jak się kłócimy, to twórczo – wyjaśnia. Jest kochana, bo przy niej mogę się rozwijać.


Drugą kobietą w życiu Mariusza Pujszo jest jego mama, Grażyna, Gagunia - jak mówi reżyser pieszczotliwie.

- To 80-letnia osoba, która jeszcze 4 lata temu robiła szpagat - śmieje się reżyser.


Znajomi twierdzą, że poczucie humoru i dystans do świata Pujszo odziedziczył właśnie po mamie.

I wreszcie trzecia kobieta w życiu reżysera - Natalia, córka Mariusza Pujszo z jego pierwszego małżeństwa zawartego we Francji.

Kim jest Natalia Pujszo?


- Natalia ma 22 lata i jest w pełni samodzielna - mówi o córce reżyser.


Pujszo jest dumny, ponieważ Natalia była świetną uczennicą i po ukończeniu średniej szkoły miała otwarte drzwi do najlepszych uczelni we Francji. Wybrała prywatną szkołę musicallową. Zanim zaczęła naukę, ojciec powiedział jej, że sama będzie musiała radzić sobie w nowych realiach. Natalia podjęła próbę i dziś nie żałuje tej decyzji:

- Gra w spektaklach, śpiewa, zaczęła też grać w filmach - wylicza Pujszo. - Odnalazła się w tym, a co najważniejsze – utrzymuje się ze swojego zawodu, jest kreatywna i ambitna - podkreśla reżyser.


Mariusz Pujszo podkreśla, że jest osobą, która potrafi się z siebie śmiać. Jako przykład podaje moment, gdy nagrodzony Złotym Wężem jako jedyny pojawił się na gali, by odebrać statuetkę. Z drugiej strony reżyser nie do końca rozumie, dlaczego ludzie wolą się śmiać z cudzych niepowodzeń i potknięć zamiast celebrować zwycięstwa.

Pujszo chce, by Polacy byli pozytywnie postrzegani za granicą i żeby dobrze się tam czuli. Z tego właśnie powodu organizował w Cannes w hotelu Carlton polską galę, która odbiła się szerokim echem nie tylko w Polsce. Teraz chce iść dalej - zapowiada, że planuje zorganizowanie gali na Mauritiusie oraz Luksusowej Marki Roku w Paryżu... no i film - od kilku lat pracuje nad francusko- polskim filmem z epoki napoleońskiej- Somosierra.

Biorąc pod uwagę fakt, że plany te powstają w głowie największego optymisty w Polsce, nie ma chyba powodów, by wątpić w ich powodzenie.




Gala Luksusowa marka Roku 2016


SUPER Optymiści Roku 2016 Władyslaw Grochowski i Aleksander Doba


Gala Optymista Roku 2016


Aktor z prof. Henrykiem Skarżyńskim, nagrodzonym podczas gali Osobowość Roku 2016

Polecane wideo